Małe co nieco na dobry poczatek dnia

21/07/2014 | Autor: | Posted in Uncategorized
na potencje

Znali się od ponad roku. Utrzymywali stały kontakt przez internet i telefon. Tych wakacji zdecydowała, że zaprosi Adama do siebie. Odebrała go z dworca, zaprosiła do domu, podała coś do jedzenia. Chłopak odpoczął po podróży w ramionach Sylwii, która kochała go do szaleństwa. Opiekowała się nim i robiła wszystko by czuł się jak u siebie.Wieczorem ułożyła go w miękkim łóżku, przykryła kołderką. Położyła się obok, wtuliła się w ukochanego kładąc głowę na jego piersi i wsłuchując się w bicie jego serca.

Zamknęła oczy i słodko zasnęła. Tej nocy byli całkiem niewinni. Dwa małe słodkie aniołki. Sylwia obudziła się nad ranem i nie mogła zasnąć. Patrzyła na śpiącego obok Adama i nie mogła nacieszyć się jego widokiem. Rano wstała cichutko z łóżka by nie zbudzić ukochanego. Zrobiła kawę i naleśniki na śniadanie. Na paluszkach weszła do pokoju i postawiła tacę z jedzeniem na stoliku obok łóżka. Usiadła obok i patrzyła na każdy jego oddech, każdy najmniejszy ruch, każde drżenie. Zakochiwała się w nim codziennie od nowa. Z każdym dniem kochała go coraz mocniej.
Zaczęła się ubierać i czesać włosy. Ogarnęła się i usłyszała za plecami głos Adama. Uśmiechnęła się szeroko.
-Kochanie, wracaj do łóżka.
-Miśku, zdążyłam się ubrać- spojrzał na nią takimi oczami jakby chciał ją zjeść, smakować każdy zakątek jej ciała, czuć każdy dreszcz pod palcami.
-Kochanie?
-Zachęć mnie jakoś – mówiła z uśmiechem. Rzucił w nią koszulką. Zwykle spał bez, ale tej nocy był zupełnie grzeczny i nie było szczególnie ‚gorąco’ .
-No dobrze. Chyba mogę jednak przyjść z powrotem.
-Hm..wiele do rzucania już nie mam..
-Ale jednak coś zostało. Prawda ? – jej oczy mówiły same za siebie. I ten uśmiech. Oblizała usta nie odrywając wzroku od ukochanego.
-Mam tylko bokserki- już chciał je zdejmować , kiedy mu przerwała:
-Pozwól, że ja się tym zajmę Kocie! – zdjęła po drodze dopiero co ubraną koszulkę i krótkie spodenki.
-Kocham Cię, moja Diablico!-posłał jej buziaka.
Przejechała dłonią wzdłuż tułowia -Pozwolę być pozbył się reszty.
Nachyliła się by go pocałować, a on rozpiął stanik jednym paluszkiem. Majtki zostawił. Sądził, że bardziej kuszące będzie jeśli sama je zrzuci w odpowiednim momencie. Chwilę później już siedziała mu na nogach .
-A śniadanie? -zapytał choć zdawał sobie sprawę, że właśnie nakrywa do stołu. Pochyliła się by zamknąć mu usta pocałunkiem. Masowała przy tym klatkę ocierając się ciałem o jego krocze.
Drapał jej plecy i muskał palcami jej piersi , a ona wciąż go całowała. Czuł pod palcami jej dreszcze. Uwielbiam je wywoływać, a ona wciąż pragnęła je czuć . Oderwała się od przyjemności. Zaczęła całować jego klatkę, brzuch. Schodziła niżej. Zwinnie zsunęła z niego bokserki . Drażniła jego penisa muśnięciami języka i ściskała woreczki. Pogłaskał ją po głowie. Zamknęła na nim usta i zęby. Aż głośno zamruczał. Uwielbiam jak traktuje go nieco ostrzej. Masowała go od góry do dołu i z powrotem rytmicznymi ruchami. Oderwała się od niego. Wsunęła sobie rękę w majtki i zdjęła je. Rzuciła na poduszkę obok głowy Adama bieliznę, na której była już mokra plamka. Była cholernie podniecona, wiedziała, że dłużej nie wytrzyma. Założyła gumeczkę i ostrożnie usiadła na nim przymykając oczy. Zaczął dobijać go od dołu powoli. Coraz szybciej lizał jej sutki i wbijał paznokcie w jej pupę. Poruszała się do przodu i do tyłu jęcząc od czasu do czasu. Wbijała paznokcie w jego klatkę i zostawiała tam krwawiące szramy. Przyspieszyła.. Adaś zacisnął zęby i zaczął ostro dobijać od dołu. Jęki stały się coraz częstsze. Zlizała krew z klatki, uniósł lekko pupę do góry i pozostawiła mu końcówkę. Złapał ją za pośladki i zaczął poruszać się maksymalnie szybko. Zaczęła drżeć, dało się usłyszeć jej przyspieszony oddech. Napięły się wszystkie jej mięśnie i głośno krzyknęła opadając ukochanemu na klatkę.
-Dziękuję- powiedziała urywającym głosem.
-Nie ma za co – stwierdził z uśmiechem, ale czekał na więcej.
-Kochanie, zaczekaj chwileczkę, nigdzie się stąd nie ruszaj.
Leżał spokojnie. Nie mógł się doczekać kolejnych chwil. Był strasznie ciekawy co go czeka.
Wróciła. Ściągnęła z niego gumeczkę. Pocałowała w główkę. Brała go do ust z każdym ruchem głębiej. Masowała zostawiając krwawiące rysy i zlizywała każdą kropelkę krwi.
-Ooo Jezu..!
-Wystarczy królowo – zażartowała przygryzając wargę.
-Królowo pieszczot!
Zacisnęła zęby kolejny raz, ścisnęła woreczki i spojrzała ukochanemu w oczy. Widziała w nich obłęd. Niby miał dość , ale i tak chciał więcej. Masowała go teraz bardzo szybko. Przestawała na chwilę, drażniąc Adama i swoją nową zabawkę. Po chwili znowu zaczynała od wolnego masażu kończąc na maksymalnym tempie. Objęła go ustami i zacisnęła zęby. Masowała delikatanie .. Bardzo szybko..znów lekko i przyspieszała. Masowała klatkę i brzuch . Lizała penisa wzdłuż, od czasu do czasu kąsając. Czuł mocne mrowienie. Mocno zacisnęła na nim palce wbijając pazurki. Poruszała ręką powoli, lecz stanowczo. Był bliski. Przyspieszyła jeszcze i podszczypywała woreczki. Czuła, że zaraz wybuchnie więc wycelowała na dekolt . Zalał jej piersi i dekolt.
Leżeli jeszcze chwilę objęci , całując się co chwilę .
-Miśku, a co ze śniadaniem?
Zaśmiał się lekko: Po takim śniadanku te naleśniki to nic.
-Ej!-wysłała wrogie spojrzenie. -Następnym razem ty gotujesz!

VN:D [1.9.22_1171]
Rating: 8.0/10 (1 vote cast)
Małe co nieco na dobry poczatek dnia, 8.0 out of 10 based on 1 rating
loading...

Autor:

This author has published 6 articles so far. More info about the author is coming soon.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Uwaga! Strona dla dorosłych
Ta strona zawiera opowiadania erotyczne, oraz inne materiały w postaci odnośników do filmów, zdjęć erotycznych i jest przeznaczona tylko dla pełnoletnich. Jeżeli nie ukończyłeś 18 lat, proszę kliknij na odnośnik "Opuszczam stronę" poniżej. Klikając na odnośnik "Wchodzę do środka", oświadczasz, że masz przynajmniej 18 lat i chcesz oglądać mocne treści erotyczne w postaci filmów i zdjęć.