Marta i Nieznajomy w Mediolanie

08/09/2016 | Autor: | Posted in Uncategorized
na potencje

Wszystkie opisane wydarzenia wydarzyły się wyłącznie w wyobraźni autora, a postaci są fikcyjne.

Marta zakwaterowała się w hotelu w Mediolanie. Była poirytowana, gdyż właśnie dowiedziała się od swego szefa, że czekają ją wyłącznie spotkania biznesowe i nie będzie czasu nawet na obejrzenie miasta. Tymczasem Marta lekkomyślnie pochwaliła się swoim znajomym, że jedzie do Mediolanu, stolicy mody i że przywiezie mnóstwo zdjęć. W ostateczności jakoś może uda jej się uniknąć służbowej kolacji i choć na chwilę wyskoczy na miasto.
Przebierała się teraz w pośpiechu, aby zdążyć na pierwszy panel. Ściągnęła z siebie podróżny kostium, potem szybko odpięła stanik. Kiedy sięgnęła po majteczki, spojrzała wreszcie w okno.
Naprzeciw hotelu stał biurowiec. Na balkonie dokładnie na wysokości pokoju Marty stał mężczyzna w garniturze i patrzał prosto na nią z lekkim, ironicznym uśmieszkiem.
Mężczyzna miał ciemne, niemal czarne włosy odcinające się na tle białej koszuli i jasnego, szarego garnituru. Nawet stąd było widać, że jest świetnie zbudowany.

Marta ubrała się pośpiesznie i wyszła na spotkanie biznesowe, zaniepokojona, dziwnie podniecona i pełna emocji.
Do swego pokoju wróciła wieczorem, kiedy wreszcie udało jej się uwolnić od szefa. Odruchowo spojrzała najpierw w okno, ale biurowiec był ciemny i cichy. Wyszła spod prysznica i skierowała się w stronę łóżka. Spojrzała znów w okno. Poczuła dreszcz emocji, kiedy zobaczyła, że nieznajomy znów tam był. Jego pokój był jedynym oświetlonym w całym biurowcu. Marta widziała sylwetkę nieznajomego. Siedział przy biurku i patrzył w komputer. W pewnej chwili odwrócił się i spojrzał w kierunku Marty. Wstał i wyszedł na balkon zapalić papierosa. Patrzał wprost na nią.
Był dość wysoki i szczupły. Miał ostrzyżone na krótko, czarne włosy. Marta widziała go teraz niezbyt wyraźnie i popuściła wodze fantazji. Wyobrażała go sobie nagiego, umięśnionego. Wydawało jej się, że wyczuwa jego podniecenie.
Stali przez chwilę i patrzyli na siebie.
Nagle Marta odwróciła się plecami do okna i zaczęła wolno, bardzo wolno odpinać sukienkę. Lampa w jej pokoju była zapalona, więc nieznajomy musiał widzieć ją doskonale. Marta lekko drżącymi rękami odpięła stanik. Odwróciła się na chwilę w stronę okna.
W świetle lampy świetnie widoczny był kontur jej ciała, nagie piersi i napięte sutki.
Marta schyliła się, wypinając lekko w stronę okna, aby ściągnąć majteczki. Kiedy była już całkiem naga, znów odwróciła się w stronę Nieznajomego. Stał i patrzał na nią.
Marta zbliżyła się w stronę okna, jakby chciała go zobaczyć lepiej. Wreszcie, nie czekając na jego reakcję, opuściła rolety.
Na drugi dzień w recepcji odebrała wiadomość. Wiadomość była po angielsku i Marta zrozumiała ją doskonale.

Jesteś niezwykła i piękna. Dziś, równo o 23 zgaś światło i zostaw drzwi od pokoju lekko uchylone. Potem zupełnie naga połóż się na łóżku. Odwiedzę cię i nigdy tej nocy nie zapomnisz.
Znajomy z naprzeciwka.

O 22.50 serce Marty biło mi jak oszalałe. Była podniecona a jednocześnie zaniepokojona. Czy nie popełnia aby jakiegoś głupstwa?
Widziała, jak światła w oknach biurowca powoli się wyłączają. Ludzie szli do domów. Jedno jedyne światło pozostało zapalone – to, na przeciwko jej pokoju. O 23 stanęła znów przed oknem. Widziała, że i on patrzy na nią. Zgasiła lampkę.
Trudno, jeśli okaże się, że jej się nie spodoba, może przecież w każdej chwili zadzwonić do recepcji i poprosić o wyprowadzenie intruza.
Leżała na łóżku zupełnie naga, czując jak dreszcz przechodzi po całym jej ciele. Sutki naprężyły jej się tak, że sterczały do góry, gotowe na wszystko.
Zerknęła z niecierpliwością na zegarek. Była 23.03. Marta podniosła się i spojrzała w okno. Biurowiec był zupełnie ciemny. Nieznajomy opuścił już swój pokój. Marta łyknęła szampana, pozostawiając napełniony kieliszek przy drzwiach wejściowych na wypadek, gdyby gość okazał się spragniony.
Ułożyła się na łóżku i w tej samej chwili drzwi lekko zaskrzypiały.
Serce Marty biło jak oszalałe.
Na chwilę zapadła cisza.
Nieznajomy odstawił kieliszek na półkę niedaleko wejścia, a potem zbliżył się cicho w stronę jej łóżka. Marta mimo zamkniętych oczu, słyszała jego oddech i ciche kroki. Drzeszcze i podniecenie sprawiały, że drżała na całym ciele.
Ktoś poruszył się obok niej, ale mimo ciekawości nie otworzyła oczu.
Nagle poczuła na swoim brzuchu coś miękkiego i wilgotnego. Odgadła, że to język Nieznajomego. Jęknęła z zaskoczenia i przyjemności. Czuła jak czubek języka drażni się z jej pępkiem. Potem posuwa się ku górze i dotyka sutków. Najpierw lewego. Wessał lekko sutek między zęby i nadgryzł go delikatnie.
Marta znów jęknęła. Zabawa wydała się cudowna.
Potem Nieznajomy to samo powtórzył z drugim sutkiem.
Nic nie mówił i nie dotykał jej. Cały ich kontakt ograniczał się do ciała Marty i czubka jego języka.
Potem nieznajomy zaczął się wolno, bardzo wolno posuwać w dół. Najpierw zagłębienie między piersiami, potem brzuch, aż dotarł do tajemnego, pulsującego centrum rozkoszy.
Kiedy koniuszek języka musnął ją w płatek między wargami cipki, niemal wrzasnęła, tak intensywne wydało jej się to doznanie. Oto ten obcy Nieznajomy drażni ją ustami w najbardziej intymnym i wrażliwym miejscu. Nic, co dotąd przeżyła w łóżku, nie mogło się z tym równać.
Nieznajomy rozchylił jej nogi na całą szerokość. Ciało Marty wypięło się w oczekiwaniu na kochanka.
Język Nieznajomego wtargnął do jej wnętrza z całą siłą, wylizując i ssąc ją z taką intensywnością, że niemal straciła zmysły. Wypięła się jeszcze bardziej, aby ułatwić mu wejście. Poczuła go głęboko w środku, uderzał miarowo w ścianki cipki wprowadzając ją w coś w rodzaju ekstazy. Poczułam, jak zbliża się orgazm, kiedy jego język nagle się wycofał.
Marta jęczała. Chciała go, pragnęła. Miała ochotę krzyczeć – weź mnie, przeleć mnie! Szybko! I wtedy Nieznajomy wszedł w nią. Poczuła jego członka głęboko w sobie najpierw mocnym uderzeniem, potem następnym i następnym… Szybko, coraz szybciej.
Marta eksplodowała z głośnym krzykiem. poczuła, jak płonie. Wtedy jego członek wtargnął mocniej do środka i mocniej. Czuła go każdym swoim nerwem. Orgazm obojga trwał nieskończenie długo i nachodził ich falami.
Kiedy skończyli i Marta po długiej chwili wreszcie otworzyła oczy, po tajemniczym nieznajomym nie było śladu. Tylko na stoliku przy wejściu znalazła prezent – opakowanie lodów waniliowych.

VN:D [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/10 (1 vote cast)
Marta i Nieznajomy w Mediolanie, 5.0 out of 10 based on 1 rating
loading...

Autor:

This author has published 1 articles so far. More info about the author is coming soon.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Uwaga! Strona dla dorosłych
Ta strona zawiera opowiadania erotyczne, oraz inne materiały w postaci odnośników do filmów, zdjęć erotycznych i jest przeznaczona tylko dla pełnoletnich. Jeżeli nie ukończyłeś 18 lat, proszę kliknij na odnośnik "Opuszczam stronę" poniżej. Klikając na odnośnik "Wchodzę do środka", oświadczasz, że masz przynajmniej 18 lat i chcesz oglądać mocne treści erotyczne w postaci filmów i zdjęć.